Otóż ciasto parzone, z którego to robi się wszelkie ptysie, eklerki, karpatki i inne francuskie słodkości, wymaga tylko kilku składników. A przy zachowaniu paru warunków możemy być pewni, że wyjdą każdemu.
ciasto
- 1/2 szklanki mleka
- 1/2 szklanki wody
- 125 g masła
- 1 szklanka mąki
- szczypta soli
- 4 jajka
W garnku zagotowujemy wodę, mleko, masło i sól .
Zdejmujemy z ognia, wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy. Najlepiej do tego celu użyć rózgi. Będziemy pewni, że składniki zostaną dobrze wymieszane.
Stawiamy z powrotem na ogniu i podgrzewamy przez 5 minut, aż masa zacznie odchodzić od ścianek garnka i zrobi się błyszcząca. Zdejmujemy z ognia. Masę można przełożyć do miski, ale uważam, że wystarczy wziąć odpowiednio duży garnek, tak by pomieścił on całość. Mniej do zmywania. Studzimy 3-5 minut, mieszając raz czy dwa, aby uwolnić parę.
Dodajemy po jednym jajku, za każdym razem bardzo dokładnie mieszając. Mieszamy, aż masa stanie się gładka i napowietrzona. Przekładamy ciasto do rękawa cukierniczego i wyciskamy na blachę wyłożoną pergaminem, zachowując duże odstępy.
Pieczemy 20-30 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 175°C i podpiekamy jeszcze 5-10 minut.
Często zamiast, mieszaniny mleka i wody, używa się samej wody. Powoduje to, że ciasto jest bardziej kruche. Natomiast osobiście uważam, że z mlekiem mają one lepszy smak, i na co szczególnie powinniśmy uważać - szybciej się rumienią. Dlatego też, nie powinniśmy dodawać samego mleka.
Temperatura pieczenia zależy od wielkości ciastek i piekarników. Można je podsuszyć, zostawiając w wyłączonym, ale nadal ciepłym piekarniku i robiąc wykałaczką otworki, tak by uciekła z nich para.
krem
- 250g sera mascarpone
- 330ml śmietanki 30%
- 2 tabliczki gorzkiej czekolady
Ostudzone ptysie przekrawamy wzdłuż i nadziewamy kremem. Całość możemy posypać cukrem pudrem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz